Wodór: co znawcy branży myślą o „paliwie przyszłości”?

Wodór znów jest w modzie. W mediach, na konferencjach, w prezentacjach firm nie da się uciec od otaczającego go szumu. Gracze branżowi są coraz bardziej przekonani, że tak zwane „paliwo przyszłości” może stanowić brakujący element układanki w transformacji energetycznej: drogę do obniżenia emisji w sektorach, w których bezemisyjna energia elektryczna nie jest możliwa.

Na początek jedna uwaga: główny koncern naftowy Chevron został oskarżony o „greenwashing” w skardze do Federalnej Komisji Handlu, amerykańskiej agencji ochrony konsumentów, co wskazuje na nowatorskie podejście aktywistów w walce z Big Oil. Witamy w najnowszym wydaniu „Energy Source”. Wodór znów jest w modzie. W mediach, na konferencjach, w prezentacjach firm nie da się uciec od szumu wokół niego. Gracze z branży są coraz bardziej przekonani, że tak zwane „paliwo przyszłości” może stanowić brakujący element układanki w transformacji energetycznej: drogę do obniżenia emisji w sektorach, w których energia elektryczna bezemisyjna nie jest możliwa. Dzisiejszy pierwszy punkt to krok wstecz, który przygląda się rozwojowi wodoru jako kluczowej części kompleksu energetycznego. Aby uzyskać więcej informacji na ten temat, proponujemy również zapoznać się z serią, którą obecnie prowadzi „FT”: „Wodór – fantazja czy paliwo przyszłości?”. Nasz drugi punkt dotyczy perspektyw rynku ropy naftowej według Międzynarodowej Agencji Energii na następne pół dekady. To nie jest kupowanie szumu „supercyklu”.


„Gwiazda rocka nowych energii”

Bill Gates mówi, że to „wielka sprawa”. Frans Timmermans, zielony szef UE, mówi, że „to rządzi”. Szef Shella, Ben van Beurden, mówi, że „nie możemy dążyć do bycia gospodarką zero netto [bez tego]”. W świecie energii coraz trudniej jest uniknąć tematu wodoru. „W dzisiejszych czasach naprawdę trudno jest znaleźć branżową prasę bez obejrzenia przynajmniej jednego, jeśli nie dwóch, trzech lub czterech artykułów na temat wodoru” – powiedziała Sandra Safro, prawniczka i partner w K&L Gates, podczas panelu, który moderowałem w zeszłym tygodniu na dorocznej konferencji energetycznej MIT. Ale pomimo całego szumu wokół tej „rockowej gwiazdy nowych energii” (inny pseudonim Timmermansa), zrozumienie tego, gdzie pasuje ona do przyszłości energii, pozostaje niewielkie. Podczas wydarzenia MIT paneliści zagłębiali się w obecną sytuację z wodorem i drogami, które jeszcze nie zostały przejechane. Oto niektóre z tego, o czym dyskutowano:

Dlaczego teraz? Wodór nie jest nowy. Od prawie wieku odgrywa on rolę w Stanach Zjednoczonych i jest obecnie szeroko stosowany w rafinacji ropy naftowej i nawozach rolniczych. Nie brakowało starań, aby nadać mu znaczącą rolę w energetyce: General Motors zbudował swój pierwszy pojazd napędzany wodorem w latach sześćdziesiątych XX wieku, a administracja Busha starała się zachęcić do wykorzystania go jako paliwa. Ale mimo całego szumu, to jeszcze się nie zaczęło.

Dziś jednak dążenie do przeciwdziałania zmianom klimatycznym przykuło uwagę: większość krajów zobowiązała się do realizacji celów porozumienia paryskiego, a rządy starają się znaleźć wykonalne strategie ograniczenia emisji na poziomie krajowym. Firmy energetyczne, pod presją świadomych ekologicznie inwestorów, są zmuszone do opracowania własnych strategii osiągnięcia zerowej emisji netto na poziomie korporacyjnym. A gwałtownie spadające koszty energii wiatrowej i słonecznej oznaczają, że produkcja „zielonego wodoru” ze źródeł odnawialnych na szeroką skalę nie jest już tylko marzeniem.

Większość produkowanego obecnie wodoru jest określana jako szary (z gazu ziemnego) lub brunatny (z węgla). Aby odegrał rolę w dekarbonizacji sektora energetycznego, kluczem jest rozwój produkcji na skalę niebieskiego (z gazu ziemnego z technologią wychwytywania dwutlenku węgla) i zielonego (z elektrolizy wody z odnawialnych źródeł). „Obecnie istnieje wiele możliwości wykorzystania wodoru jako części ogólnej strategii redukcji emisji dwutlenku węgla” – powiedział Safro. „I kraje na całym świecie… przeznaczają znaczne kwoty na urzeczywistnienie tych wysiłków”.


Gdzie byłby używany?

Lwia część dekarbonizacji może zostać osiągnięta poprzez elektryfikację – zasilanie energią elektryczną wszystkiego, od samochodów po systemy grzewcze (pod warunkiem, że pochodzi z czystych źródeł). Zdaniem analityków 70% spektrum energii mogłoby zostać poddane dekarbonizacji w ten sposób. Ale w przypadku niektórych tak zwanych sektorów „trudnych do dekarbonizacji” nie będzie to możliwe. Wprowadź wodór.

„Jeśli mamy oczywiste sposoby na dekarbonizację niektórych części, powiedzmy, naszych sektorów transportu lekkich pojazdów użytkowych… Pojazdy elektryczne na baterie mają w tej przestrzeni mnóstwo sensu” – powiedział Mark Ruth, który kieruje Industrial Systems and Fuels Group w Strategic Energy Analysis Centre w National Renewable Energy Laboratory. „Wartość wodoru po stronie popytu jest tam, gdzie naprawdę trudno jest obniżyć emisję dwutlenku węgla w inny sposób”.

Oznacza to, że produkty takie jak stal, beton i ciężki transport, taki jak dalekobieżne ciężarówki, mogą zostać zdekarbonizowane poprzez przejście na czysty wodór. Można go również wykorzystać do magazynowania energii, zapewniając dyspozycyjną moc uzupełniającą przerywane odnawialne źródła energii. Aby dowiedzieć się więcej o tym, „gdzie”, zapoznaj się z tymi artykułami dotyczącymi tego, czy wodór ma do odegrania rolę w pojazdach i lotnictwie. (Szukaj w tym miejscu innej historii, która wkrótce będzie dotyczyła magazynowania energii).


Kiedy to się stanie?

Barclays szacuje, że do 2050 r. rynek wodoru może wzrosnąć ośmiokrotnie do poziomu 1 biliona dolarów, oszczędzając do 15 procent emisji związanych z energią. Kluczem do tego jest obniżenie kosztów czystego wodoru. (Spójrz tutaj). Mają długą drogę do upadku.

Produkcja zielonego wodoru poprzez elektrolizę kosztuje obecnie od 900 do 1100 dolarów za kilowat energii, powiedział Ruth. Aby proces był konkurencyjny, musi spaść do 200-250 USD/kW. Większość tych kosztów można szybko obniżyć, spadając do około 400 USD/kW w miarę rozwoju łańcuchów dostaw. „Jeśli rynek zacznie się rozwijać… będziecie mogli taniej kupić komponenty, nie będziecie już mieć doktoratu w zakresie kręcenia kluczy, aby móc budować te rzeczy” – powiedział Ruth. Aby przejść ostatnie kilka metrów, rynek będzie musiał zwrócić się do postępu technologicznego. Ale gracze branżowi są optymistami, że można to osiągnąć.

Belén Linares, kierownik ds. innowacji w grupie Acciona zajmującej się energią odnawialną, która zajmuje się wodorem, uważa, że ekologiczny wodór powinien przynosić zyski w ciągu następnej dekady. „Zielony wodór będzie dla nas biznesem” – powiedziała. „Uważam, że tendencja do obniżania kosztów elektrolizerów jest podobna do tej, którą widzieliśmy w panelach fotowoltaicznych”. Acciona dąży do osiągnięcia rentowności z produkcji zielonego wodoru do 2030 r. „To ogromna praca, którą będziemy musieli wykonać w ciągu następnych dziewięciu lat, aby to osiągnąć” – powiedział Linares. (Myles McCormick)


Prognozowanie globalnego rynku ropy na następne 5 lat

Pandemia, w połączeniu z przejściem na energetykę niskoemisyjną, wywołała poważną debatę na temat trajektorii globalnego przemysłu naftowego. Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) wkroczyła wczoraj do walki z pierwszą pięcioletnią prognozą od wybuchu epidemii, 163-stronicową analizą rynku. Kilka kluczowych wniosków:

  • MAE nie kupuje szumu supercyklu. Wall Street jest coraz bardziej przekonane, że ropa zmierza do kolejnego supercyklu, ponieważ podaż opóźnia wzrost popytu, co pomogło w tym roku wzrosnąć do 70 dolarów za baryłkę. Ale MAE twierdzi, że „w zbiornikach i pod ziemią jest więcej niż wystarczająca ilość ropy, aby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie światowych rynków ropy”.
  • Popyt na ropę nie osiągnął szczytu, ale wzrost gospodarczy będzie spowolniony. Grupa widzi w tym roku gwałtowne odbicie popytu po zeszłorocznym załamaniu, ale wzrost szybko słabnie od 2022 r. Prognozowana globalna konsumpcja 104,1 mln baryłek dziennie do 2026 r. to ponad 4 mln baryłek dziennie od 2019 r. Jednak prognozy popytu na 2025 r. są 2,5 mln b/d mniej niż ostatnia prognoza grupy, odzwierciedlająca wzrost liczby pojazdów elektrycznych i bardziej wydajnych silników benzynowych. Chociaż wzrost zużycia ropy naftowej został zahamowany, nadal jest on zbyt silny, aby świat mógł osiągnąć długoterminowe cele zerowej emisji netto – powiedziała grupa. Potrzebne są poważne zmiany w polityce i zachowaniach konsumentów, aby obniżyć trajektorię.
  • Amerykańskie firmy wydobywające ropę z łupków (tzw. frackerzy) zostały (w większości) oswojone. MAE w dużej mierze zgadza się z rosnącym konsensusem, że wzrost podaży w USA będzie znacznie niższy w nadchodzących latach – oczekuje jedynie, że USA dodadzą 1,6 mln b/d podaży do 2026 r., czyli mniej niż w samym 2018 r. Przemysł odczuje niedobór taniego kapitału i przyjmuje „bardziej konserwatywne podejście do inwestycji” – argumentuje.

Czy widzi Pan/Pani potencjał w wodorze jako kluczowym elemencie transformacji energetycznej, czy też uważa Pan/Pani, że jego rozwój napotyka na zbyt wiele barier?